W Kuchni Wieczorem żegna się z Czytelnikami

Postanowiłam zrezygnować z dalszego prowadzenia bloga W Kuchni Wieczorem. Powód jest prozaiczny – brak czasu. Nie była to łatwa decyzja, ale jedyna możliwa. Po jej podjęciu czuję dużą ulgę i mam nadzieję, że pozytywnie przyczyni się do mojej obecności w sieci i pracy nad bieżącymi projektami.

Pod koniec maja chciałam dać sobie i W Kuchni Wieczorem ostatnią szansę. Zamiast wymyślać interesujące dania, po prostu fotografować to, co znajduje się u mnie na talerzu. Zamiast dzielić się przepisami, dzielić się zdjęciami. Chciałam dobrze, a wyszło jak zwykle. Kolejny miesiąc i zero postów. Choć trochę zdjęć się uzbierało, to priorytety spychały publikacje w niebyt. Niech dowodem będzie to pyszne brownie, którym zajadałam się na pocieszenie, a którego zdjęcia zalegały w czeluściach folderów na moim komputerze.

ekspresowe brownie

Doszło do tego, że zamiast zajmować się przygotowywaniem kolejnych treści na Fotografię COOLinarną, ja zastanawiałam się jak sfotografować zupę pomidorowo-marchewkową, którą jadłam na obiad. Nie tędy droga. Stąd, wcale nie szybka, odkładana miesiącami, decyzja, że czas pożegnać się blogiem W Kuchni Wieczorem.

Przenoszę się całkowicie na Fotografię COOLinarną. Tam znajdziecie moje artykuły o robieniu zdjęć jedzenia, informacje o bieżących projektach, w które jestem zaangażowana i fotograficzne realizacje.

Dziękuję wszystkim, którzy tu zaglądali, którzy pokrzepiali dobrym słowem i zachęcali do pracy. Nie byłabym w tym miejscu swojego życia, w którym jestem, gdyby nie Wy i nie blog W Kuchni Wieczorem. Od tego wszystko się zaczęło, a teraz czas na kolejne wyzwania i kontynuacje fotograficznej przygody na polu zawodowym i stronie Fotografia COOLinarna. Zapraszam więc do mojego drugiego blogowego domu.

Strona wkuchniwieczorem.pl będzie dostępna jeszcze przez kilka miesięcy. Sama korzystam z niej jak z zeszytu z moimi ulubionymi przepisami i nie mam serca jej zlikwidować. Jeszcze…

Dziękuję, że mnie odwiedzaliście.